Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Archiwum dla miesiąca: Grudzień 2009


Świąteczny karczoch

Najpiękniejsze upominki to te, które wykonujemy sami. Jednak często jest tak, że wykonany prezent trąci tandetą, albo, co gorsza, jest bardzo trudny do zrobienia. Takich problemów nie sprawiają świąteczne bombki karczochy, o których więcej w dalszej części postu.

Świąteczna bombka karczoch

Świąteczna bombka karczoch

Przedstawiona na powyższym obrazku bombka, była pierwszą jaką zrobiłem. Jest co prawda trochę krzywa, ale ponoć początki bywają trudne :)

Jej wykonanie nie jest trudne. Jest natomiast czasochłonne (mi zajmuje to ok. 2 godziny). Opis krok po kroku jak zrobić taką bombkę znajduje się tutaj.

Kilka wniosków i spostrzeżeń jakie nasunęły mi się w trakcie wykonywania tych dekoracji:

  • Używałem bombki styropianowej o średnicy 8 cm. Do ozdobienia takiej bombki potrzeba w sumie ok. 4,5 m wstążek (Wiem, że to dużo. Wiem też, że wcale te bombki nie wyglądają jakby mieściły w sobie aż tyle metrów wstążki :) )
  • Przy tak dużej bombce bez problemu można używać szpilek o normalnej długości.
  • Kupując wstążki dobrze jest zwrócić uwagę na jej sztywność – wstążki sztywne lepiej się układają i są ogólnie mniej problematyczne :)

Na koniec, dla porównania, szósta bombka jaką w życiu zrobiłem. Prawda, że jakaś taka jakby równiejsza? :P

Praktyka matką wprawy... (czy jakoś tak)

Praktyka matką wprawy... (czy jakoś tak)

Autor: Kamyk

Znalezione na dysku…

Pamiętam, że ten obrazek zrobiłam w prezencie jakiś czas temu dla pewnego Pana. Na szczęście zrobiłam zdjęcie, zanim trafił on do swojego nowego właściciela.

Morskie opowieści

Zdobienie ramki to też moja sprawka :D

Pan Jeżu odsłona druga

Obecnie Pan Jeżu wygląda tak…

Pan Jeżu w nowej wersji

Poprzednia wersja została wzbogacona o łapki (przydatna sprawa dla jeża), kolce (jeszcze bardziej przydatna sprawa) oraz dyskretny uśmiech (z tego półprofilu słab widoczny).

Moje filcowe początki

Na sucho (na szkoleniu we wrześniu 2009)…

Pierwszy naszyjnik

pierwszy_naszyjnik_2

… i na mokro (marudząc strasznie pod okiem Pani Krysi):

filoletowy kwiat

Pani Krysia jest mistrzynią w produkcji kwiatowych broszek. Proszę – oto dowód (tylko część z tego, co dotychczas zrobiła):

kwiatki

Przedstawienie czas zacząć!

Tak jakoś wyszło, że zainteresowałam się ogólnie pojętym rękodzielnictwem. Doszukiwać się początków moich zamiłowań można już w ubiegłym wieku, ale wbrew pozorom to nie aż tak dawno temu:P Najpierw było dłubanie na kanwie – dość intensywne, bo krzyżykowych obrazków powstało chyba kilkadziesiąt. Potem jakoś przycichło, by wreszcie na studiach wybuchnąć całą feerią barw:D Zaczęłam czytać o wyrobie biżuterii,  filcowaniu, bombkach-karczochach i innych. Mój ulubiony uczelniany kolega nie bardzo się bronił przed tymi fascynującymi mnie i niesamowicie wciągającymi czynnościami, dlatego również podłapał bakcyla i stwierdził, że nie można tego zatrzymać dla siebie – trzeba się z ludźmi dzielić! I tak można w astronomicznym skrócie streścić opowieść o tym, dlaczego postanowiliśmy założyć tego bloga. Pierwotna idea jest taka, aby zamieszczać tu informacje i zdjęcia dotyczące wszelakich technik produkowania czy ozdabiania różnych śliczności, ale podejrzewam, że jego tematyka będzie szersza. Z resztą – wkrótce się okaże, co się tutaj będzie działo. W końcu oboje mamy do napisania pracę magisterską, a nic tak nie pomaga w pisaniu jak porządne filcowanie:) Na początek nasza maskotka. Oto Pan Jeżu i jego jabłko w wersji początkowej. (Widział ktoś kiedyś jeża z jabłkiem na grzbiecie? Chociaż w sumie jeż w przedszkolu musiał zawsze mieć jabłko i basta!) Jest już wersja druga Pana Jeża (chyba) finalna, ale pojawi się niebawem.

Pan Jeżu

Pan Jeżu

Powered by WordPress and Motion by 85ideas.