Niestety zima wciąż trzyma i nie chce odejść. A co gorsze, przed nami styczeń, czyli najzimniejszy miesiąc w roku. Dlatego, ku pokrzepieniu serc czytelniczek i czytelników, zrobiłem filcowego kwiatka. Rzeczone pokrzepienie dotyczyć miało również mnie, a już w szczególności mojej mamy, która stała się jego posiadaczką :)

Filcowy kwiat

Filcowy kwiat - po raz pierwszy...

Filcowy kwiat - po raz wtóry...

Filcowy kwiat - od ogonka strony

W sumie nie mam pojęcia jakiego gatunku może to być kwiat. Może ktoś z grona czytelniczek/czytelników zaproponuje? :)

Autor: Kamyk