… i nie wiem, za co mam się zabrać, szukam sobie zajęcia zastępczego. Konsekwencje takiego podejścia bywają różne, ale to już inna bajka. W każdym razie wczoraj miałam właśnie sporo do zrobienia i w ramach uciekania od obowiązków wyprodukowałam trochę filcowych kuleczek. Żeby mi nie było smutno, przybył Kamyk z odsieczą i ufilcował dwa fioletowe kwiatki i stworzył pierwsze kolczyki:) Brawa dla Kamyka!

Kolczyki "made by Kamyk"

Kolczyki Kamykowe zostały nawet ochrzczone, ale nie napiszę jak – niech to zostanie tajemnicą:)