Zrobiło się tak biało, że aż Zdzichu nie może oderwać nosa od szyby (w końcu śnieg to jego pasja :) ). Poszedłby człowiek zakopać się w śniegu, a tu ciągle ta sama historia…

W tak zwanym międzyczasie (chociaż ponoć „w międzyczasie” jest błędem – czas jest czymś ciągłym, więc nie można go przerwać przedrostkiem „między”, ale nie czepiajmy się szczegółów) ukulałam kilka kulek na kolczyki i naszyjniki oraz wyprodukowałam kwiatka, który już trafił do nowego właściciela. Oczywiście zdjęć jeszcze nie mam przygotowanych, więc dołączenie ich wpisuję na listę „obiecanych spraw”.

Miłego wypoczynku weekendowego dla tych, którzy mogą sobie na odpoczynek pozwolić, oraz dużo sił i cierpliwości dla tych, którzy tak jak ja i Kamyk walczą z projektami.

Autor: Asia