Mogłoby się wydawać, że ostatnio ja i Kamyk obijamy się. Nic bardziej mylnego. Po prostu tworzeniu pracy magisterskiej i kilku innym naszym prywatnym sprawom nadaliśmy bardzo wysoki priorytet, w efekcie czego nasz filcowy kącik straszy pustką, jeśli chodzi o kwestię nowości. Troszkę już jesteśmy zmęczeni, a tu jeszcze tyle roboty do czerwca. Nawet nie chce mi się dzisiaj pisać po angielsku. Trzymajcie kciuki, żeby nam sił do końca studiów starczyło. Aby dzisiaj o filcu też było, pochwalę się moimi najnowszymi kolczykami.

Lizaki w uszach :)

W sumie korci mnie, żeby zacząć więcej pisać niż tylko dołączać zdjęcia z krótkimi komentarzami, ale czy ktoś poza Kamykiem będzie chciał czytać moje wywody? Pamiętam, że obiecałam tutorial. Postaram się go zamieścić w przeciągu najbliższych dwóch tygodni. Wiosenne pozdrowienia z Wrocławia:)

Autor: Asia